Chociaż krótka kariera cieszyńskiego tramwaju dobiegła końca, my - żyjący współcześnie z wielkim sentymentem powracamy do tego dziesięciolecia, w którym „nasz” tramwaj kursował przez Cieszyn.
Dziś jest on symbolem ponownego połączenia dwu miast: polskiego i Czeskiego Cieszyna, a jego sylwetka znana nam ze starych pocztówek i fotografii stała się kolejnym nostalgicznym (a zarazem historycznym) elementem w poezji regionalnej.
O cieszyńskich tramwajach wspomniała zaolziańska poetka Renata Putzlacher, która w utworach Cieszyńskie divertimento oraz Mandala otwarcie wyraziła swój żal i tęsknotę za tramwajem, który był, a którego już nie ma.
„Urodzić się przed tylu laty
w mieście - naczyniu połączonym,
pierwszym tramwajem mknąć na gapę
przez Olzę (wówczas w obie strony).”
Renata Putzlacher - „Cieszyńskie divertimento”
***
„Znów stoi na moście bezdomny Kohn
a na Menniczej zawodzi Rachela
i tramwaj dzwoni choć po nim
zaginął już ślad
w tym mieście trwa senna niezmienna niedziela”
Renata Putzlacher - „Mandala”
Oba wiersze Renaty Putzlacher zostały umuzycznione i wydane w 1999 roku na dwujęzycznym krążku „Cieszyńskie/Těšínské Divertimento”.
O tramwajach śpiewał również śląsko - czeski bard Jaromír Nohavica w pieśni „Těšínská - Cieszyńska”.
Utwór wykonywał też polski dziennikarz, poeta, autor tekstów piosenek, artysta kabaretowy i konferansjer Artur Andrus. Pieśń „Cieszyńska” w jego wykonaniu zadebiutowała w 1425. notowaniu radiowej Listy Przebojów Programu Trzeciego, a na liście utrzymywała się przez dwadzieścia tygodni, zajmując najwyższe miejsce 3.
W maju 2004 roku cieszyński tramwaj „zaistniał” również na deskach teatru. Trio Putzlacher - Kočko - Lipus przygotowało polsko - czeski spektakl oparty na pieśniach Jaromíra Nohavicy. Sztuka otrzymała międzynarodową nazwę „Těšínské niebo - Cieszyńskie nebe” z podtytułem sentymentalny rajd tramwajowy. Spektakl był nostalgiczno-humorystyczną próbą spojrzenia na Ziemię Cieszyńską przez pryzmat minionych lat i zdarzeń, z przywołaniem związanych z tym regionem prawdziwych i mitycznych postaci - jak stwierdziła autorka scenariusza Renata Putzlacher.
Tramwaj stanowił w tym spektaklu element, który ponownie po (aż) 84 latach miał połączyć oba miasta Cieszyn i Český Těšín, miał stać się symbolem ponownego zjednoczenia, przełamania dzielącej nas granicy.
(fragmenty scenariusza)
o północy z zajezdni przy Dojazdowej
po szynach przykrytych asfaltem
wyjeżdża tramwaj firmy Ringhoffer
z pantografem zawieszonym we mgle
w kamienicach przy Bielskiej
lokatorzy wciąż słyszą przez sen
tramwajowy dzwonek
od stu lat ten sam
to Czech motorniczy
śmiejąc się pod wąsem
pozdrawia czarne koty
miauczące na dachach
na rynku do wagonu
wsiadają zakochane pary
pojadą dalej Głęboką
nie widząc nic prócz siebie
i tak jeżdżą do rana w dwie strony
przez Olzę na dworzec i znowu na Bielską
motorniczy przestawia zwrotnice
żeby skrócić im drogę do szczęścia
Miłosz Kamil Manasterski
Tramwajowe trele, wieści,
o tramwajach opowieści.
Sprzed lat wielu trele,baju
o straszydle na tramwaju.
Właśnie tam na środku dachu
kot narobił wszystkim strachu.
Drapał groźnie w dach, drap, drap..
Jak podawał o tym gap,
dach aż brudny był od łap,
a z drapania powstał rap.
Kot ponuro pomiaukiwal,
przy drapaniu łbem swym kiwał.
Tramwaj struchlał od pomruku,
kocie łby zadrżały w bruku,
a kot ostrzył swe pazury,
aż leciały z dachu wióry.
Pewnie by tak jeszcze drapał,
lecz tramwajarz kota złapał.
Ten drapaka dał po szynie
i jak tramwaj po Cieszynie,
krąży niczym zjawa, widmo,
kiedy nie jest całkiem widno.
Ewa Dembiniok